Sylwester z Psem
Mamy w rodzinie jednego pieska, który jest typowym przedstawicielem panikarza fajerwerkowego. Przez wiele lat pracowaliśmy nad tym, aby Sylwester był dla niego jak najmniej stresujący, jednak nigdy nie zdecydowaliśmy o zastosowaniu środków farmakologicznych. Uważamy, że wyjścia są wtedy dwa: albo kompletne odurzenie psa tak, żeby nie reagował na odgłos petard za oknem – a tego byśmy nie chcieli – albo standardowe środki uspokajające i wtedy pies przechodzi przez wszystko w nienaturalnym stanie umysłu – nie wie przecież, że dostał coś na uspokojenie…
Mając pod opieką psa, który nie przepada, za hukiem petard, obowiązkiem opiekuna jest z nim wtedy być, czyli Sylwester z Psem. Szereg najlepszych pomocy bez tego nie zadziała.

Plan sylwestrowego dnia z Psem
Jedną z rzeczy oczywistych jest ta, że pies zmęczony, to pies mniej podatny na bodźce zewnętrzne Zawsze więc układamy plan sylwestrowego dnia z psem, którego pierwszym punktem jest wyczerpująca wycieczka. Po powrocie od razu posiłek, po nim krótka drzemka i idziemy jeszcze na godzinny spacer – ostatni w tym dniu i to jest chyba najtrudniejszy punkt – im później, tym trudniej wybrać właściwy moment. Nie ma jednak nic gorszego, niż lękowy pies, który potrzebuje wyjść za potrzebą, gdy na zewnątrz jest to, co go przeraża. Dajemy więc wystarczająco dużo czasu, aby Lakens spokojnie zjadł kolację, strawił posiłek i załatwił swoje potrzeby bez pośpiechu, dbając o to, aby nie był zmuszony powstrzymywać się w tym i tak już stresującym czasie. Ostatni spacer w roku może okazać najniebezpieczniejszy dla psa lękowego, gdy obok wybuchnie petarda. Zerwanie się ze smyczy w noc sylwestrową, to najczarniejszy scenariusz, dlatego zawsze zdwojona uwaga i gotowość do reagowania.

Wieczór sylwestrowy z psem
Pozytywna bliskość opiekuna, to znaczy nie „cierpimy” razem z psem, ale z głową do góry pokazujemy, że my się nie boimy i zwracamy na siebie jego uwagę. Gdy tylko więc zachodzi potrzeba, siedzimy z Lakensem w miejscu, które on sam wybierze i jednocześnie swoim zachowaniem pomagamy mu zrozumieć, że będąc partnerami potrafimy zapewnić mu bezpieczeństwo a on zawsze może na nas liczyć. Idealnie było by zamknąć się w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu, u nas jednak takiego brak. W związku z tym ciekawą alternatywą staję się łazienka, ale i szafa często jest użytkowana. Po drugie odwracamy uwagę Lakensa kierując ją na siebie. Nie zawsze jest to łatwe, ale u nas ten sposób dość dobrze się sprawdza. Czyli zajmujemy się tym, co Lakensa interesuje i bawi, a więc przeciąganie, ukryte smaczki, czy smaczki wymagające. Tak właśnie organizujemy wieczór sylwestrowy z psem.
CZEGO NIE STOSUJEMY ?
Tłumienie odgłosów fajerwerków
Niektórzy radzą, aby w ciągu roku przyzwyczajać psa do głośnych dźwięków, ale u nas to nie działa – Lakens doskonale rozpoznaje huk petardy od czegokolwiek innego – poza tym jest to już tak duże natężenie dźwięku, że aby zagłuszyć, trzeba by stworzyć warunki trudne do wytrzymania nawet przez człowieka.
Przyzwyczajenie do głośnych dźwięków
Często polecanym sposobem jest wykorzystanie treningu dźwiękowego, aby złagodzić niepokój psa, ale to wymaga sesji treningowych z dużym wyprzedzeniem przed Sylwestrem. Zaczyna się od odtworzenia efektu dźwiękowego fajerwerków na bardzo niskim poziomie przez krótki czas, jednocześnie dając psu serię małych, smacznych przysmaków i dużo pochwał, gdy pozostaje spokojny. Następnie wyłącza się dźwięk i przestaje podawać przysmaki. Ten proces jest powtarzany, aż pies zacznie patrzeć na Ciebie z oczekiwaniem, gdy dźwięk się rozpocznie. Zawsze należy wówczas sprawdzać, czy pies czuje się komfortowo z dźwiękami i nie wykazuje oznak niepokoju. Podczas kolejnych sesji treningowych stopniowo poziom głośności jest zwiększany. My jednak tej techniki nie stosujemy, ponieważ nawet ciche nagrania wystrzałów petard były dla Lakensa stresujące.
Kamizelki antylękowe
Nie stosujemy też kamizelek antylękowych (uciskowych), ponieważ nasz pacjent nie znosi jakichkolwiek ubranek, ale całkiem nieźle działa zakopanie się koc.
